, brzuszkowe mamy 

brzuszkowe mamy

Patrzysz na posty znalezione dla sw: brzuszkowe mamy




Temat: co powiedzieć
Miałam wywoływany poród w 23 tygodniu po tym jak genetyk potwierdził, że w
przypadku złożonej triploidii absolutnie nic się nie da zrobić dla naszego
Maleństwa. Los nie dał mu żadnych szans na przeżycie...
Zabieg odbywał się w Szpitalu Bielańskim. Byłam w tej komfortowej sytuacji, że
pracuje tak znajoma rodziny a poza tym (jak się później okazało)
nasz "przypadek" był ciekawym zjawiskiem medycznym (niewiele dzieci z tak
poważną aberracją chromosomową dożywa prawie 6-ciu miesięcy w brzuszku mamy).
Może dlatego nie czułam się osobą totalnie anonimową, kolejnym numerem
statystycznym i miałam zapewnioną bardzo dobrą opiekę. Zagwarantowano mi osobny
pokój na patologii ciąży, co przy trwających 12 godzin skurczach i przybieraniu
różnorodnych pozycji dla zmniejszenia bólu było nie lada luksusem. Już na
początku wyjaśniono mi czego mogę się spodziewać (osobiście uważam, że
niewiedza jest w takiej sytuacji dodatkowym obciążeniem). Uspokajano mnie, że
położna na korytarzu tylko czeka na mój sygnał i poda znieczulenie jak nie będę
mogła wytrzymać (to znieczulenie było w zasadzie znieczuleniem "pro forma", bo
niewiele pomogło, ale przynajmniej miałam wrażenie, że kogoś interesuje mój
los). Na ostatnim etapie, gdy już leżałam na łóżku porodowym, położna ciepłym
głosem mnie uspokajała a po wszystkim zadbała o chusteczkę (tak prozaiczna
rzecz,ale wówczas dla mnie niezwykle ważna). Nawet później, po obudzeniu się z
narkozy (po łyżeczkowaniu) nie czułam się zdana na łaskę i niełaskę obcych
ludzi. Położna, która rozpoczęła dyżur zapytała jak się czuję (nie tylko
fizycznie, ale również psychicnie!!!), radziła odpocząć i by zapewnić mi
spokojną noc zaoferowała środki nasenne jeśli będę ich potrzebowała.
Wiem, że nasz przypadek był troszkę inny od wczesnych poronień, ponieważ po
amniopunkcji można było stwierdzić przyczynę sytuacji, w której się
znaleźliśmy. Niemal natychmiast odpowiedziano na pytanie DLACZEGO NAS TO
SPOTKAŁO. Nie było winnego, z punktu widzenia genetyki nie ma zagrożenia na
przyszłość, byliśmy "wybrańcami" (taka ciąża zdarza się 1 na 1000). Mimo, że
nie było na kim wyładować swojego żalu czułam wdzięczność do lekarzy i
położnej, którzy znaleźli czas by odpowiedzieć na wszystkie "techniczne"
pytania i dali nadzieję na przyszłość, mówiąć o kobietach, które po podobnych
przejściach co nasze za jakiś czas wróciły do nich i urodziły zdrowe
dzieciątka. Wówczas bardzo tych słów potrzebowałam. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: młode ziemniaki-jecie?
młode ziemniaki-jecie?
Mam straszną ochotę na młode ziemniaczki ale nie wiem czy Szymusia nie będzie po nich bolał brzuszek.Mamy karmiące piersią-napiszcie mi jak to jest... Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Projekt fotograficzny - zaproszenie
a ja myślałam, że chcesz robić zdjęcia nowonarodzonym dzieciom
jeszcze na brzuszku mamy z pępowiną nie odciętą... To by do mnie
przemawiało.
Pozdrawiam!


Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: tak mi smutno:((
tak mi smutno:((
Pewnie wiecie, ze jestem na koncu ciazy, w forumowych mamach oczekujacych
pisalam czasem, jak jestem juz znuzona ta koncowka... Wszystkim dziekuje za
wsparcie...
Moja kolezanka, najblizasza sasiadka, z ktora przezywalam i codziennie
rozmawialam, urodzila 3 dni temu synka z wada serca (jedna komora), bardzo,
bardzo mi smutno... Cala ciaze dobrze znosila, byla pod opieka najlepszego
lekarza w miescie, robila mnostwo badan dodatkowych (ma 39 lat, drugie
dziecko, lekarz sugerowal rozne badania), nigdy nie narzekala... tak bardzo
mi jej zal. Miala planowane cc ze wzgl na ulozenie dziecka; mimo, iz lekarz
chcial jej zrobic porod w 38 tc, ona mowila, ze poczeka do 40 tc, ze nie chce
popedzac natury (tak mocno mi tym imponowala, bo ja zauwazam, ze swiat tak
bardzo sie spieszy, ze nawet popedza noworodki do opuszczenia brzuszka mamy,
zreszta ja tez...).
Zal mi Iwonki i calej jej rodziny, a ja mam wyrzuty sumienia, juz nie chce
marudzic. Sama wciaz mam obsesje urodzenia chorego dziecka. Pytalas, Jolu, co
sni sie mamom oczekujacym. Mnie sie snia koszmary, chore dzieci, uposledzone
(to wynika z charakteru mojej pracy zawodowej i przed kazdym porodem te
koszmary mi sie pojawialy). W pracy wciaz dbam o szerzenie idei integracji,
zasiewam milosc dla niepelnosprawnych wsrod moich sluchaczy, udalo mi sie
zrobic kilka naprawde fajnych rzeczy np. zalozyc teatr tanca integracyjnego
dla doroslych, ktory odniosl sukces. A teraz ta moja dzialalnosc dziala na
moja niekorzysc. Wiecie co sobie mysle: Bedziesz miala, kobieto, szanse
potwierdzic wlasnym zyciem rodzinnym to co glosisz w pracy, wychowujac chore
dziecko. Wiem, ze to irracjonalne, wiem, ze ponad wszystkim jest wola Pana
Jezusa, ze opiekuje sie nami patron naszego dzidziusia - Jan Pawel II, ale
sny nie biora pod uwage argumentow. No coz, musze zacisnac zeby i trwac. A
Was bardzo prosze o modlitwe za mojego malenkiego sasiada i jego rodzine.
Pozdrawiam - Ewa Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: krwawię...koniec...
trzymam mocno kciuki, żeby maleństwo się wzmocniło i zostało jeszcze
w brzuszku mamy na dobre 7 miesięcy )
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Dziś miałem się urodzić :)
Śliczny chłopczyk! Takie słodziutkie oczęta i ładnie mu w
niebieskim Waga odpowiednia do wieku, bo tyle by zapewnie ważył w
brzuszku mamy Nadrobił ładnie, może się ścigać z "dziś "
narodzonymi Buziaczki dla dzielnego maluszka i mamy Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: JEST MI ŹLE... to już tydzień
wiem co czujesz...
musielismy z zona urodzic mala Laure ze swiadomoscia ze 8 godzin lezy martwa w brzuszku mamy.
trzymaj sie... Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Juleńka i Gracjanek
A co dokładnie mówią lekarze? Nie ma możliwości pomóc maleństwu? Jeszcze w
brzuszku mamy? Szlag chce człowieka trafic-niby zaawansowana medycyna i
wszystko idzie do przodu a tyle ludzi cierpi...
Mogę jakoś pomóc? napisz proszę. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Miłoszek, wiemy że jest aniołkiem
Miloszku, malenki Aniolku Spij w pokoju (***)
Jesli pisane Ci bylo odejsc to lepiej sie stalo, ze nie cierpiales jak inne
Aniolki tylko sobie zasnales w brzuszku mamy. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Potworny sen :((
w brzuszku mamy nie ma zadnego zagrozenia dla dzieciatek z HLHS, ale tak jak
mowia dziewczyny jedz zrobic wszystkie badania, najlepiej u doc. Dangel potem
jedz do prof., Malca do Krakowa. musi byc dobrze. trzyma mooocno kciuki.
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Przedświąteczna dobra nowina
Trzymam kciuki i wysyłam pozytywne fluidy. Wspaniały prezent na święta. Niech
kruszynka sobie rośnie spokojnie w brzuszku Mamy.
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Szukam kobiet które stracily jedno z bliźniąt.
Życzę wam dużo sił... I zdrowia dla córeczki: niech rośnie i rozwija w brzuszku
mamy jak najdłuzej. Powodzenia, dzisiaj wyjeżdzam na wakcje, a po powrocie od
razy tu zajrzę zobaczyć co u Was dzieczyny dobrego.
Pozdrawiam
Beata Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Skąd biorą się ...
moi wiedzą że są z komórki (nie, nie telefonu)
która urosła w brzuszku mamy
a jak dzidziś był duzy to musiał wyjść
i mamusie po porodzie boli podbrzusze Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: "wychowanie do życia w rodzinie" w rodzinie
warszawianko,
[jam też warszawianka...]
"A dlaczego nie widzisz potrzeby? Uważasz, że to jej nie dotyczy? Dziecko
siedmioletnie już na pewno sporo wie na ten temat... Ja właśnie pytam o
doświadczenia, bo chciałabym dziecko wprowadzać w świat płciowości zanim zrobi
to za mnie jego kolega z zerówki, który np. obejrzał pisma pornograficzne
swojego taty."
powiedzmy, że edukacja seksualna mojej córki jest bardzo okrojona, nie dlatego
ze to dla mnie temat tabu, tylko dlatego, ze nie wiedze u niej zainteresowania
tymi sprawami, a nie mam ochoty niejako na siłę jej uświadamiać tylko dlatego
że ma 7 lat... , akurat córka chodzi do zerówki przedszkolnej, grupa jest
wyjątkowa, to nie tylko moje zdanie, rodziców koleżanek i kolegów znam, wątpię
aby na stołach w ich domach leżały pornograficzne pisemka, i wątpię aby seks
był tematem rozmów w przedszkolu, poza tym córka pyta nas o ile ją temat
interesuje, jest otwarta i o wszystkim rozmawiamy, wiec myślę, zę zapytałaby
gdyby ją te kwestie zainteresowały, i dostałaby odpowiedź. My jako mąż i zona
często sie tulimy, mówimy sobie, ze sie kochamy, w jej obecności, itd...
Interesował ją temat nagości, wyglądu piersi, męskiego członka, budowa
anatomiczna, dlaczego są różnice, itp, udzieliliśmy z mężem informacji, z
nagością jest "obeznana" choćby z tego względu, ze jej ojciec jest malarzem i
maluje m.in. akty ....
pytała też kiedyś jak sie urodziła (nie poczęła!) - i też dostała odpowiedź,
pan dr wyjął cię z brzuszka mamy! akurat miałam cc i jest to szczera prawda,
ogladała płód na zdjeciach w pismach typu Dziecko... więcej jej nie
interesowało, i nie zamierzam sztucznie tych tematów rozbudowywać!
"Może po prostu wyczuła, że temat jest dla Ciebie trudny lub że nie masz chęci
aby o tym opowiadać." - nie jest to dla mnie temat trudny!, wręcz przeciwnie,
edukacja seksualna jest szalenie ważna, zwłaszcza w wieku nastoletnim, po
prostu uważam, ze dla mojej córki nie nadszedł jeszcze czas na te rozmowy,
zdażymy o tym porozmawiać..., niezależnie od tego co jej ktoś w szkole powie
czy nie powie...
"Jestem cała duszą po stronie równych szans i równych praw dla kobiet i mężczyzn
ale nie wiem czy nie łatwiej się żyje, gdy podział jest tradycyjny..."
- hmmm zależy jak komu!, to raz, a dwa, może sie łatwiej żyje jak sie taki
podział akceptuje, ale jak nie??? ja gdyby mi "kazano" nie pracować, siedzieć z
dzieckiem/dziećmi w domu, gotować, prać i sprzątać, i być finansowo zależnym od
kogokolwiek ..., uciekłabym gdzie pieprz rośnie następnego dnia nad ranem...
pozdrawiam -alex/maria Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: unassisted childbirth
Co do krzyku, to Fizula Ci napisała,

Co do porodu - to nasze pierwsze dziecko urodziło się w mieszkaniu
(zwykły blok) i nikt się nie zorientował

tetno dziecko -
metod jest kilka:
- możesz na allegro zakupić sprzęt do odsłuchu tętne TeTeTKa (chyba
tak się nazywa). Dla położnej się nie nadaje, bo kiepdko słychać.
Koszt 200-300 zł. Uważam, że szkoda kasy
- można nasłuchiwać bezpośrednio uchem na brzuszku mamy. Z tym że
trzeba umieć znaleźć miejce o "dobrej jakości nadawania"
- można też pójść na kompromis. Zainwestować 2 zł w dobrej (ważne,
zaraz powiem dlaczego) klasy papier toaletowy gdzieś w 7-8 miesiącu
ciąży. Papier zużyć toaletowo (dlatego dobry, żeby było milej ),
a rolkę papieru używać jako tuby. Przykładasz tubo-rolkę (tzn mąż
przykłada) do brzucha żony (najlepiej swojej) i słucha. Oczywiście
musi też znaleźć punkt o dobrej jakości dźwięku. Do tego stoper.
Liczy piknięcia serduszka przez np 20 sekund. Mnoży ilość x 3 i ma
wynik w postaci tętna na minutę .
Ot i cała historyja
Z tego co wiem, to do Fizuli dojechała położna, ale 15 minut po
porodzie. Więc sprawy kaletniczo-krawieckie - załatwiła sama.
Znam jej męża - umie przyszyć guzik, zacerować skarpetę, czy dziurę
w koszuli. Ale szycia żony - się nie uczył.
Chociaż, gdyby była taka potrzeba ...

Jak przyjeżdża położna to papiery przywozi ze sobą. Przy pierwszym
dziecku domowym miałem do niej żal, że przywiozła tylk ojeden
egzemplarz. Dla wypełnianie tych papierzysków (robiłem to za każdym
razem sam, a nawet miałem zaszczyt wypełnić papiery córci
właścicielki forum) - to spory STRES. I oczywiście - pomyliłem
się

Nie pamiętam czy nasz ostatni maluch był odśluzowywany. Chyba nie.
Ale to żaden problem. Kupujesz takie urządzenie w aptece do
odciągania katarku (nie mylić z gruszką) dodatkowo jakić BARDZO
(PODKREŚLAM BARDZO) miękki przewodzik. Jedno z drugim łączysz i masz
odśluzowywacz. Może nawet sa takie wynalazki w aptece?
W każdym razie - nie pomyśleliśmy o tym. W końcu miała być położna.

I jeszcze jedno - jak masz starsze dzieci, to musisz je jakoś zająć.
Jak kilka dni wcześniej kupiłem im starą wersję filmu LASSIE WRÓĆ.
Mieliśmy 1,5 godziny dla siebie

Kurcze - lubię wpominać te chwile. Lubię czytać jak wam się udają
domowe porody. Lubię to forum ! Jakiś taki nienormalny facet
jestem

pozdrawiam
Grzesiek Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: usg
ja miałam w 10 tyg wewnętrzne i choć to była maleńka Fasolka to cieszę się bo
okazało się że trzeba go przekonać że brzuszek mamy to całkiem fajne miejsce i
powinien tam zostać jeszcze przez jakieś 30 tyg.
Teraz wszystko jest OK Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: do majki i doomi
nie wiem jak majka, ale ja z brzuszka mamy Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: bedzie synus :o)
Gratuluje!:-)
Oby nie rozrabiał za bardzo w brzuszku mamy, a kiedy przyjdzie termin grzecznie
pokazał sie światu ;) Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: BABCIA - KLUB
WISIENKOWY WNUK
moj wunk ma juz 15cm .... jest jeszcze w brzuszku mamy.

Dlugo kaze czekac na siebie, ale czekamy .... oj bedzie cudnie.

Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Proponuję dziś dla rozgrzewki
leptis napisał:

> Bozena
>
> To nie Twoja wojna...odpusc...
>
> Patrze w TWOJA STRONE..u mnie prawie leje...
> U Ciebie tez musi byc taka pogoda...
>
> zostan w domu jak nie musisz wychodzic....to tylko rada
>
> spokojnego dnia
Leptis ,ja juz dawno odpuscilam.Nie mialam pojecia ,o co chodzi
ludzoim na forach .Moja siostra trafila na forum jako
babcia ,dzisiusia z powazna dziedziczna choroba ,i tam dostala
duza ,pomoc ,duzo informacji dzieki tym informacjom,dzidzius w
piatym miesiacu zycia w brzuszku mamy mial wykonywana operacje w
Lodzi.Uratowalo mu to zycie.Ja tutaj na to forum trafilam ,bardzo
zalamana ,i tez wstyd mi ,ze mozna sie tak zalamac w momencie ,kiedy
rozlatuje sie rodzina.SA przeciez inne ciezsze doswiadczenia.Tylko
dlaczego my ludzie tak bardzo cierpimy ,kiedy rozlatuje sie nam
malzenstwo .??? Pisze do Ciebie ,bo kiedys mnie nabrales i ja
uwierzylam po tym co pisales ,ze zalezy Ci aby na tym forum ,osoby
zalamane ,cierpiace nie trafialy na tzw ,jechanie po bandzie,ktore w
praktyce oznacza ,pozbawianie godnosci czlowieka ,ktory i tak juz
czuje sie upodlony.Leptis o czym Ty piszesz o jakiej wojnie???
Przypomnialo mi sie z czterech pancernych .Janek i Grigorij,Przeciez
to jest niepowazne.I nie moge do taj pory pojac Twojego
strzelania ,tylko dlatego ,ze inni strzelaja.Widocznie tez sobie w
ten sposob urozmaicasz czas.Ja sie nabralam ,na to co pisze
Jarkoni ,w swoim zapraszajacym watku.A to forum ,nie tylko sluzy
temu ,jak sie wydaje na poczatku,ale sluzy tez swoistej
rozrywce ,kosztem nieszczesliwych ludzi.Zreszta na dobra sprawe,to
Ci ktorzy sie w ten sposob zabawiaja ,tez naleza do ludzi
nieszczesliwych.Mialam nadzieje ,ze jak powiem glosno ,co mie sie
tutaj niepodoba,to cos sie zmieni.Ale tutaj sa mezczyzni ,ktorzy
wola milczec ,nie podoba im sie to czy tamto ,ale wola milczec ,zeby
nie podkrecac atmosfery.Pan tri z innymi,dyktuje tutaj zasady , i
jest tak,ze w kazdej chwili moze, jesli tylko zechce przejac
moderacje ,i cyt,zalozyciela tego forum I TO DOPIERO BY BYLO .aTY
Leptis tak mnie nabrales,ze ja stara i taka glupia ,i zastanawiam
sie ,co ja TUTAJ JESZCZE ROBIE??? dopoki sie nie pojawila bozenadwa
panowal przeciez na forum spokoj.Dziadostwo bylo zaktyte kolorowym
papierkiem i KAZDY byl zadowolony.Uwazam .ze pod zapraszajaca
adnotacja Jarkoniego ,ktory pisze o swoim cierpieniu i
strachu,powinno byc dopisane ostrzezenie ,co jeszcze moze spotkac na
tym forum ,osobe ,ktora jest w bardzo trudnym okresie swojego
zyciaUwazwm rowniez ,ze to co tu sie uprawia jest NIELUDZKIE< I TY
leptis robisz TO samo. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: A my na co czekamy ?:)
Alez oczywiscie, juz w brzuszku mamy sie programowałam na to )
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: dr Andrzej Szewczuk
Wg mnie to wybitny lekarz. Dzięki niemu nasza córeczka zyskała
dodatkowe 2 tygodnie "pobytu" w brzuszku mamy - choc i tak urodziła
sie jako głęboki wczesniak (ale inna lekarka prowadziła ciążę
niestety). Oceniam go bardzo wysoko. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Portal kulinarny z Marek!
Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):

> Od kilkunastu lat zajmuję się dziennikarstwem ekonomicznym, stąd moje
zawodowe
> skrzywienie i ciekawość.
Fajna tematyka! Ja raczej tylko czytam coś z tej dziedziny. A gdzie można
przeczytać coś Pana autorstwa?

Czy mógłby Pan wyjaśnić mi i innym forumowiczom, na
> ile Wasz serwis jest komercyjny, a na ile to Wasze hobby.
Hmhm... to zależy.
Trzeba by się głębiej zastanowić jakie modele ekonometryczne i ekomiczne by
zastosować (oraz oczywiście ontologiczne) do tego aspektu.
Bowiem: wziąwszy pod uwagę fakt, że najczęsciej konsumujemy to, co zrobimy, a
przy okazji zrobimy zdjęcie to po pierwsze, po drugie zaś uczymy się mnóstwa
rzeczy - programowania, pisania, etc, po trzecie poznajemy mnóstwo ludzi (jak
wycenić znajomości i przyjaźnie???), po piąte kasę trzyma moja żona i daje mi
tylko tyle, ile ona sobie wyobraża, że facet potrzebuje (jest kochana i
nieświadoma rzeczywitsych potrzeb, na szczęście - już mi pewnie jej
zadrościcie, uważa, że moje potrzeby są rzeczywiście dużo wyższe, niż są, - ja
po prostu lubię tani piwo - mam tak od zawsze, mało jest ludzi doskonałych), po
szóste lepiej przecież robić coś ładnego niż gapić się w telewizor (uff, jak ja
nie znosze telewizora), po siódmne, niektóre wieczory są takie długie...
Ale się rozpisałem.
MniamMniam.pl to po prostu fajny projekt!
Uśmiecha się!
A uśmiech trudno wycenić.

> W hobby nie wkładam jednak tyle wysiłku finansowego, co Wy.
Hmhmhm... wysiłek finansowy? Chyba fizjologiczny - czasem brzuszki mamy
wypchane ponad miarę...

> Dlatego jestem przekonany, że www.mniamniam.pl jest w 70-90% przedsięwzięciem
> komercyjnym. Czy się myle?
Komercja wolność myśli zabija!

pozdrawiam
Grzegorz
ps. chyba zgubiłem po czwarte - jak gadamy o MniamMniam.pl to zwykle pijemy
piffo - a żony się nie mogą przyczepić, bo przecież gadamy o MniamMniam.pl i
spożywamy - a te rzeczy są immanentnie ze sobą związane ;-)
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Skąd pochodzicie ?
z brzuszka mamy :D ...
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.VII
szarloto co do kaki to mi się wydaje że tylko dzieci są w szpitalu a ją już
wypisali. tylko pewnie ona jest przy nich i tak non-stop w szpitalu skoro ich
karmi swoim mleczkiem.
no sama nie wiem ale tak mi się wydaje.

a jeśli chodzi o wage twoich dziewczynek i dzieci kaki to może poprostu dziecko
w brzuszku mamy szybciej przybiera na wadze niż jak jest już na świecie?
jak myślisz szarlotko-może tak być?

a co do badań moczu to mi też lekarz nie chciał nic więcej powiedzieć na ten
temat powiedział mi tylko że nie podobają mu się wyniki bo jest białko w
moczu i musze to badanie powtórzyć, ale jak się go zapytałam co to znaczy że
mam białko w moczu? i czy można to jakoś usunąć np.tabletkami to on mi na to
podpowiedział że to może oznaczać że nerki zle pracują i narazie nie będziemy o
tym rozmawiać że narazie musze powtrzyć badanie bo często jest tak że przez
przypadek tak wychodzi. ale następne badanie kazał mi zrobić koniecznie rano,
żeby to był pierwszy, poranny mocz i żebym koniecznie nasikała do jałowego
kubeczka (kupionego w aptece) i przed oddaniem moczu żebym się podmyła i
wytarła w czyściutki ręcznik. no i żeby nie był to pierwszy ani ostatni
strumień moczu tylko ten środkowy. no i tak właśnie zrobiłam-ciekawa jestem
jakie będą wyniki, w sumie były już wczoraj ale mój misiek nie mugł wyjść z
pracy żeby je odebrać, więc jeśli dzisiaj będzie miał spokojniejszy dzień w
pracy to dzisiaj mi odbierze te wyniki badań.
ale powiem ci szarlotko że strasznie trudno mi było przed sikaniem się podmyć
bo tak strasznie mi się siku chciało że myślałam że się zesikam w trakcie mycia-
ale jakoś, jakoś dałam rade

a jak się dziś szarlotko czujesz?
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: jutro znowu jade po nasze sniezynki...
no to niech zapuszczają korzonki w brzuszku mamy!
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Jak reagujecie na ciaze innych osob?
Witam Was wszystkie !

Jestem tu troche gościnnie, bo nie mam problemu z zajściem w ciążę, więc pewnie
na mnie nakrzyczycie, że wciskam nos gdzie nie trzeba, ale chciałam Wam
opowiedzieć o pewnych fantastycznych ludziach : bracie ciotecznym mojego męża i
jego żonie. Oni są już od paru lat małżeństwem i do ostatniej wiosny nie mieli
dziecka. My dopiero się zaręczyliśmy i właściwie zaraz potem okazało się, że
jestem w ciąży. Trochę się bałam, jak zniosę przygotowania do ślubu i wesele,
ale tak naprawdę to bardzo się cieszyłam. Jeszcze bardziej się ucieszyliśmy,
gdy dowiedzieliśmy się, że oni też spodziewają się dziecka - dwa tygodnie po
nas. Już snuliśmy plany, jak bedziemy sobie pomagać i jak będzie wspaniale.
Niestety po naszym weselu dzwoniliśmy do nich, żeby się umówić i wtedy
powiedzieli nam, że dwa dni przed naszym ślubem dowiedzieli się, że ich
dzieciaczek umarł w brzuszku mamy i jeżeli sam organizm nie wydali ciąży, będą
musieli ją usunąć w szpitalu. Macie pojęcie - oni nic nam nie mowili, żeby nam
nie było przykro w tym najpiekniejszym dniu i przyszli na wesele ! Wiecie, ja
chyba nie jestem taka dzielna. Chyba bym po prostu powiedziała, że nic mnie nie
obchodzi i nigdzie nie idę. A na weselu wszyscy im mówili, że teraz musimy
wspólnie układać kołysanki itp. itd. , a oni już byli umówieni na poniedziałek
do szpitala na usuwanie płodu. Boże, jak oni to wytrzymali.
Potem starałam się unikać spotkań, żeby jej nie denerwować, ale czasem jednak
musiałyśmy się zobaczyć - Święta itp. Ona zawsze zachowywała się super, ale ja
wiem, że to okrutnie boli.
Chcę Wam jeszcze powiedzieć, że Rebecca ma rację, że chyba lepiej nigdy nie
zajść w ciążę niż stracić dziecko - nieważne, czy narodzone, czy nie. Jak
patrzę na mojego synka i myśle, że gdyby mu się coś stało, to nie wiem, czy bym
znalazła siłę, żeby się podnieść. Ja wiem, że człowiek zniesie więcej niż
myśli, ale w sprawie dziecka człowiek traci odporność.
Hmm .. teraz nie czuję się już u Was tak obco. Trzymam za Was wszystkie kciuki,
a właściwie za nas wszystkie, aby los był dla nas łaskawy i dawał nam to, czego
nam tak bardzo potrzeba i do tego jescze siłę i wytrwałość w czekaniu.

Pozdrawiam serdecznie
Sowa Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Skad sa Wasze koty?
jaania3 napisała:

> z brzuszka mamy trafiały w moje i TŻ ręce do wycierania, masowania i

a co to znaczy TŻ?

Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: moze to glupie pytanie, ale jestem ciekawa...
Tak prawda dzieci maja otwarte oczy chc nic nie widza bo jest w brzuszku mamy
ciemno.Najlepiej przedstawiaja to zdiecia USG typu 3D. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Lepiej urodzinc w 7. niz 8. miesiacu?Dlaczego?
to bzdura. jak już tu pisano - każdy dzień w brzuszku mamy to dla dziecka
skarb. pytałam gina, bo sąsiadki też mnie karmiły podobnymi bzdetami.
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Lepiej urodzinc w 7. niz 8. miesiacu?Dlaczego?
ja urodziłam w 33 tyg. i obawy jakie temu towarzyszyły sa nie do
opisania.Prawdą jest,że każdy tydzień w brzuszku mamy dla maluszka to bardzo
dużo, zwłaszcza pod koniec. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: zielone wody
Mysle ze nie musisz sie martwic. Zielone wody to rzeczywiscie tylko wynik
oddania smolki jeszcze w brzuszku mamy, moze byc oznaka tego ze dzidzius nie
ma sie najlepiej, ale wiesz moj synek ma slabe miesnie szyji a zielonych wod
nie mialam.

Bibba Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Dlaczego lepiej urodzić dziecko w 7 m-cu niż w 8??
Zgadza się to takie głupie gadanie jak to, że jak w ciąży włosy obetniesz to
rozum dziecku też. Każdy dzień dla Maluszka w brzuszku mamy to jakiś ułamek
procenta więcej na zdrowie.
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: czy któraś _nie miała_ anemii?
Wyniki miałam jak koń :)
Moja ginka powiedziała, że mam lepsze od niej Bardzo wysoką hemoglobinę
miałam. A synuś urodził się spory (4180g) tak mu służył pobyt w brzuszku mamy
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Syrop Stodal a ciąża
tek jest to lek homeopatyczny
stosowałam, bardzo fajny
na reklamie telewizyjnej nawet była ciężarna pani
czyli syrop dla każdego, bezpieczny nawet dla takiej delikatnej
kruszynki w brzuszku mamy
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: cc czy naturalnie-wybór
ja nie bardzo rozumiem dlaczego jest tyle dziewczyn które z własnej
woli wybrałyby cesarke
i jeszcze te argumenty ze to najbezpieczniejsze dla dziecka
czy sądzicie że natura już przy narodzinach narazałaby nas na
niebezpieczeństwo?
jak to ktos kiedys napisał gdyby cc było najlepszym sposobem
rozwiązania ciąży to kobiety by sie odrazu rodziły z suwakiem na
brzuchu

ja uważam ze nie ma co ingerować i jeśli nie ma wskazań do cesarki
to powinno sie rodzic siłami natury
nie jestem zagorzałą zwolenniczką porodów naturalnych za wszelką
cene ale potępiam kobiety które dla własnej wygody (???) czy może ze
strachu (???) wybierają cesarkę
ta wygoda jest tylko pozorna bo tak naprawde po porodzie siłami
natury kobieta szybciej dochodzi do siebie
cesarka to wkoncu operacja i to całkiem poważna, polega na
przecięciu powłok brzusznych, mięśni itp (!!!)
poza tym przy porodzie sn dziecko samo daje znać że już jest gotowe,
wówczas rozpoczyna sie akcja porodowa, organizm zarówno matki jak i
dziecka przygotowuje sie i wszystko idzie "po kolei"
kiedy dziecko przechodzi przez kanał rodny płuca oczyszczają sie z
wód płodowych
i wbrew pozorom poród sn jest dla dziecka łagodniejszy (pod takim
względem że dziecko przychodzi na ten świat "stopniowo"), przy cc
następuje gwałtowne przejście z tego fajnego miejsca jakim jest
brzuszek mamy do zimnego, jasnego, nieprzyjemnego pomieszczenia
szpitalnej sali, dziecko jest jakby siłą wyciągane ze swojego
przytulnego gniazdka..

i żeby nie było, uważam ze gdy tylko coś idzie nie tak jak trzeba
lekarze powinni decydować sie na cc a nie próbowac za wszelką cene
porodu sn
nie ma co ryzykować w przypadku gdy jest jakies zagrożenie
tylko pamiętajmy że cesarskie cięcie ma byc bezpieczną alternatywą
gdy poród sn jest niemożliwy a nie naszym życzeniem!!! Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Prawda czy kolejny zabobon ???? Jak to jest?
Zabobon, kompletny zabobon i w dodatku nie wiadomo, skad sie wzial. Dla
dzidziusia liczy sie kazdy dzien spedzony w brzuszku mamy. Im blizej terminu,
tym lepiej.
urodzona w 35 tygodniu (wczesniak z 8 miesiaca!)
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: czy mozliwe ze slyszalam placz swojego dziecka
Ja kiedys wyczytalam "w madrych ksiazkach", ze w tym tyg. dziecko moze juz
plakac w brzuszku mamy, ale nie mam pojecia czy to slychac na zewnatrz. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: czy laptop bardzo szkodzi plodowi?
Ja używam non stop laptopa,bo pracę mam wyjazdową. Uzywam i w pracy, i
wieczorkami też czasem sobie poklikam. Wożę ze sobą całe biuro i teraz jeszcze
maluszka w brzuszku. Mamy się dobrze, więc chyba nie szkodzi. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Syn mnie pyta jak sie rodzi dzieci?
gorzej jeśli poprosi o pokazanie tej dziurki acz ja tyż bym powiedziała że
dzidzię wyjmuje z brzuszka mamy lekarz w szpitalu
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Będę miała synka!!! :-)))
Gratuluję synka!!
a jeśli chodzi o twoje obawy to nie wiem jak jet w praktyce ale słyszałam że te
dzieci które brykają dużo w brzuszku mamy po urodzeniu są przespokojne bo już
się zdąrzyły wybrykać )))))))

Pozdrawiam serdecznie
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: posłuchaj-malucha
posłuchaj-malucha
Witam.Czy któraś z was ma lub miała zestaw który umożliwia podsłuchanie
maluszka w brzuszku mamy.Widziałam z firmy bebeSounds za 99zł. Strasznie mnie
kusi ale nie wiem czy warto. Co o tym myślicie? Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Nie ma idealnej porodówki w Warszawie!
wlekliczka napisała:

> hej.
> Nie trzeba oglądać porodówek przed porodem. Nawet w czasie porodu nie
trzeba,
> bo można na przykład urodzić w taksówce )
jak mozesz pisac ze nie trzeba ogladac miejsca porodu.Jesli ktos bedzie czul
sie pewnien i lepiej to jak najbardziej powinien,Nawet idac do dentysty czy do
kosmetyczki oglada sie miejsce czy jest czyste i godne polecenia!

> > Prywatnych szpitali nie polecam. Nie mają tam sprzętu i gdyby np. maluszek
nie
> chciał oddychać, to wtedy przewożą go do zwykłego szpitala - a wiadomo, że
> życie to nie żarty - i może być za późno!
Ile jeste szpitali ktore maja takie sprzet w Warszawie?!Nie raz byl tu temat
ze jest tych szpitali bodajze 4 na cala W-we z reszty szpotali przewozi sie.
>
> Moja znajoma miała 3 zdrowe, prawidłowe ciąże i rodziła w prywatnym
szpitalu,
> chyba Damiana. Miała umawiane daty narodzin (np.11. 05 godz. 11.00), szła do
> szpitala, dawali jej oksytocynę i rodziła.
> Nie wyobrażam sobie takiego porodu wywoływanego na życzenie. Widocznie
maluch
> ma w tym interes, żeby zostać w brzuszku mamy jeszcze te parę dni. Jak można
go
>
> tak wyganiać?
>
> Cały urok w oczekiwaniu na TEN moment.
Jesli nie chcesz lub nie stac cie na prywatny porod to nie szkaluj prywatnych
szpitali.
Nie wyobrazasz sobie wywolywanego porodu to chyba za krotko rodzilas a po
drugie to kazdej babki sprawa.To lekarz decyduje czy to juz czas czy nie.
nie ma co mydlic oczu,ale za kase mozna miec lepsza obsluge i porod na
zyczenie.
Ja nie wyobrazam sobie lezec jak samarytanka i w bolach bez znieczulenia
czekac "na ten moment".
Bede rodzic prywatnie i nie zamienilabym sie na panstwowy
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: szpital na solcu w warszawie
szpital na solcu w warszawie
Czy w tym szpitalu można rodzić w wybranych pozycjach i czy dzidziuś od razu
trafia na brzuszek mamy?
Ile kosztuje znieczulenie? Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: gdzie usg 3d w Gdansku?
Dr Doering, świetny fachowiec i rewelacyjny sprzęt!!! Możeliwe są nwet kolorowe
zdjęcia maluszka w brzuszku mamy - wiem bo sama mam. Podobno nigdy się nie myli
przy podawaniu płci dzieciaczka. Koszt ok 80 PLN. tel do rejestracji 341 29 79
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Pociany-worek nieszczesc dla nas juz wyczerpany!!!
Rzeczywiście, jeszcze bardzo malutko ważą.
Mam andzieję, że Cytrusia jest pod fachową opieką i Motylki jeszcze uda się
zatrzymać w brzuszku mamy.

Altheo czemu Cie jakieś smutki dopadają i nie chcą opuścić???
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Lipcowe Mamusie- proszę o odzew...:)
czesc lipcowe mamy,milo uslyszec ze jest nas wiecej, zycze powodzenia z
przeprowadzkami, przeszlismy to 2 m-ce temu (teraz praga polnoc) - powolutku
sie urzadzamy, poza podstawowymi rzeczami dla nas, to najpierw rzeczy dla
naszego malenstwa - ktore ma sie pojawic 10 lipca...troche dostalismy, torche
kupilismy (juzwyprane i wyprasowane uspokoilam sie ze niektore z dziwczyn
mialy podobnie wyznaczone terminy USG - ja mialam w 22 tc, kolejne moja gin
powiedziala ze koncem ciazy, co wydawalo mi sie pozno (poprzednia lekarka
(zmienilam w polowie wraz z przeprowadzka) zalecala ok 34 tc), ale jak sie u
nowej upomnialam - dostalam skierowanie i idziemy dzis czyli poczatkiem 33 tc -
i zobaczymy czy na pewno chlopiec (ostatnio tylko lekarka to widziala no i
przede wszystkim czy wszystko ok, biorac pod uage jak bardzo byl aktywny
ostatnimi tygododniami chcialabym zobaczyc gdzie nasze malenstwo siedzi... moja
gin powiedziala mi w pt ze jest glowka w dol - czyli teraz to najwyrazniej mnie
boksuje lub kopie - nie bardzo umialam rozpoznac czym (a ostatnio bardzo lubi
pobrykac w nocy - i nawet zaczal mnie budzic! - a uspokoi sie tylko jak tata
polozy dlon na brzuszku...), mamy taka zabawe - brzuszek mamy przytulony do
brzuszka taty - i wtedy tata moze tez wyczuc jak Maly sie kreci... widze ze im
wiekszy brzuszek - a rosnie - tym slabsza forma, choc roznie to bywa, raz
krotki spacer i juz bol i napiecie w dole brzuszka, a czasem nawet dluzsze 2 -3
godz spacery i jest ok... tylko wieczor nogi coraz ciezsze... humor za to ok,
jakos teraz jestem trocje spokojniejsza, na razie nie martwie sie porodem (moze
kurs w szkole rodz pomogl, wiecej wiem, troche cwicze co przynajmniej pozwala
myslec ze mam jakis wplyw), choc jeszce nie jestem pewna co do szpitala i
pobrania krwi pepowinowej...papa ania i malenstwo (32 tc) Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: co to luteina i w jakim celu się ją zażywa?
jeśli kobieta zajdzie w ciążę to progesteron pomaga maluszkowi zostać w
brzuszku mamy, a jeśli nie maciązy to zapobiegnie powstawaniu ewentualnym
torbielom czynnościowym.
Pozdrawiam Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: trzydziestolatki w ciazy
w lipcu koncze 34 latka koncze 22tc a w brzuszku mamy dwoch facetow to nasze
pierwsze dzieci pozdrawiamy
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Pocianowo
Dzękuję Gviazdko, zaraz się doszkolę

A co do fenoterolu, to moja przyjaciółka po jego odstawieniu miałą wywoływany
poród kilka dni po terminie bo Paulinka wcale nie miała zamiaru opuszczać
przytulnego brzuszka mamy więc różnie to bywa

Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Altheowe pociany i sexowne Fantaisie- chodźcie!
Gviazdko marsz leżakować bo coś Cię energia roznosi!!!! A przecież Elizce
przyda sie jeszcze kilka tygodni w brzuszku mamy!!!

Althea Ty zdolna kobieto!!! Dla mnie języki obce to męka więc z podziwem chylę
czoła przed Twoimi umiejętnościami!!!
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: CZERWCÓWECZKI 2004
Witajcie
Juz myslalam ze bede pierwsza miala malenstwo, ale jakos nic sie nie stalo na
szczescie
W weekend bawiłam sie na weselu mojej przyjaciolki i wytrwalam do 2:30!!! Co
prawda juz pozniej lezalam bez zycia, bo troche za duzo tańczylam i skakałam...
zaczal mnie mocno bolec brzuszek z lewej strony, az sie wtsraszylam ze wroce z
wesela jako mama... ale wszystko dobrze sie skonczylo. Wczoraj polezalam sobie
po poludniu ciut dluzej w lozeczku i dzis juz spokojnie przyszlam do pracy
Przed wyjazdem w sobote robilam jeszcze ostatnie pranie ubranek malenstwa
Nie wiem jak wy, ale ja mam teki przyplyw energii, ze nie moge sie powstrzymac
przed sprzataniem, szalenstwem z ciuszkami... Jutro zaczynam remont pokoiku
maluszka... czekalam z tym do ostatniej chwili, poniewaz i tak malenstwo na
poczatku bedzie spalo w swoim lozeczku, ale w naszym pokoju...
Ja mialam do tej pory usg robione 5 razy - jedno zeby potwierdzic ciaze i
wykluczyc pozamaciczna (istnialy takie obawy, poniewaz zaszlam w ciaze biorac
pigulki i przez pierwsze 4 tygodnie ciazy caly czas je bralam) a pozniej zeby
wykluczyc ciaze blizniacza (moj pierwszy ginekolog wystraszyl mnie ze beda
bliznieta) kolejne mialam robione w 18 tygodniu, 22 tygodniu i ostatnio pod
koniec 34 tygodnia... Kazde z badan nagrywalam na kasete wiec maluch bedzie
mial piekna pamiatke - jak to bylo w brzuszku mamy
Ja również BARDZO poprosze o proporcje rozrabiania spirytusu do przemywania
pepka - szukalam we wczesniejszych watkach ale nie moge znalezc i brak mi juz
cierpliwosci zeby czytac po raz kolejny wszystkie watki od poczatku...
Pozdrwaiamy z deszczowej Warszawy Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Październik 2004
Jakieś tam zdjęcia brzuszka mamy
Wierze, że widać bo mój brzuchol np. to fale dunaju. Już rady nie daje, czasami
popłakuje. To boli! Ale... lepiej niech szaleje. Przynajmniej wiem, że ma się
dobrze
Pozdrawiam. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: mamy styczniowe - jestescie
Hej dziewczyny! Gratulacje dla mam styczniowych, które zostały grudniowymi. Jak Wam zazdroszczę!!! Miałyście cudowne prezenciki świąteczne!!! I możecie już swoje maleństwa przytulić, ucałować... Podobnie jak Kini, żyłam ze świadomością, że poród jest lada chwila. A teraz... żadnych symptomów. Mogłabym chyba biegać w maratonach i nic...Mam do terminu jeszcze dwa tygodnie, ale boję się tego, że mogą mi przekształcić zwolnionko na macierzyński. Osobiście uważam, że nasza polityka prorodzinna jest delikatnie mówiąc, porąbana. Bo niedość, że skrócono urlopy macierzyńskie, to jeszcze ucinają je przed porodem. (Nie mogę się pogodzić z tym, że panie posłanki dopuściły, niby w imię naszego dobra , do skrócenia urlopów macierzyńskich) Mam zwolnienie wystawione do dnia porodu (17.01) i liberalne kadry - ale kto wie... Moim zdaniem, może i jakieś odwołania zakończyłyby się pozytywnym wyrokiem, bo w przepisach jest napisane, że można, a nie trzeba wziąć urlop przed terminem porodu - ale zanim przeszłoby się przez wszystkie instancje, bardziej interesowałyby nas przepisy o wcześniejszych emeryturach... Moja pani doktor pociesza mnie, ze każdy dzień w brzuszku mamy jest bardziej cennny niż w chałupie i przekonuje, zebym nie podskakiwała, nie myła okien i szorowała podłog... W każdym razie, gdyby nie to, że chodniki są śliskie, rozpoczęłabym forsujące spacery. Podobnie jak u Kini mała ma główkę tak nisko, że powinno być już po porodzie... A tu nic... Wczoraj Usg wykazało, ze mała ma wymiary na malucha o tydzień młodszego, ale za to brzuszek jest niemal jak obecnie u mamy!!! Zresztą od czasu do czasu wystawia nam imponujących rozmiarów pupę... Wypasłyśmy się przez tą ciążę nieźle. Moje noworoczne postanowienie, to gubić 1 kg miesięcznie. Zazdroszczę Ci Patrycjo, ze u Ciebie nic nie widać. Ja mam wielki brzuch, wmawaim sobie, że to dlatego, że mam ponoć baaardzo dużo wód płodowych. Ale chyba nie jest ich aż 18 kg... No powiedzmy, że 10 - bo jest jeszcze 3,5 kg małej i jakieś łożyska. Jeśli chodzi o organizację porodu - zorganizowałam sobie lekarza do porodu. Innego niż ten, który mnie dotąd prowadził, bo można brać lekarza tylko z danego szpitala - przynajmniej u nas. Koszt to 500 zł, ale póki co nie załuję, bo mam, jak ocenia prowadząca ciążę pani doktor, doskonałą opiekę przedporodową z ktg 2 razy w tyg, , wieloma dodatk. badaniami itp. Oczywiście biorę męża do pomocy. Nie mogę mieć znieczulenia zewnątrzoponowego (funduje je nam kasa chorych!), więc nastawiam się na ból. Oddechów nie ćwiczę, bo jak siebie znam i tak zacznę panikować i żadne relaksacje oraz panowanie nad swoim ciałem nie wchodzą w grę. Lekarz już wie, że będzie mnie gonił po szpitalu. Mamy spakowane wszystkie torby i naładowaną komórkę. Pozdrawiam serdecznie maluchy i mamusie Monia z Pultasią Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: wrzesnień 2004
silvana wyglądasz super,a brzuszki mamy takie same jakbym siebie widziała

i mieszkanko jak ładnie masz urządzone Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:)))
Jejku...ale tam Pysienke mecza.
Ja nie wiedzialam ze moga mechanicznie ten czop usuwac.Zastrzyki i to usuwanie
tego czopa brzmi jakby na sile chcieli ta dzidziule eksmitowac z tego
przytulnego gniazdka w brzuszku mamy
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Juvit,cebion,bóle brzuszka?
Juvit,cebion,bóle brzuszka?
Mamy kochane,czy cebion bądź juvit mogą powodować bóle brzuszka?
Synek ma rok,dostał cebion,bo chory i w nocy płacz był potworny i
prężenie.Kiedyś podobnie było po juvicie. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Rekordy podróznicze naszych maluchów
zobrien 04.05.07, 12:14 + odpowiedz


Moj mlody (10 mies), od 7 tygodnia zycia co miesiac latal samolotem )Londyn -
Warszawa i z powrotem, albo Londyn - Cork). Jak mial 3 miesiace pojechalismy z
niem samochodem z Londynu do Normandii i tam tez wyrobil swoje w samochodzie,
kiedy robilismy sobie wycieczki. Niestety im jest starszy tym mniej lubi
jezdzic samochodem (awantura jest juz po 1,5 godzinie, jesli to akurat nie pora
drzemki), a w samolocie robi sie niemozliwy. Na jakis czas trzeba bedzie chyba
zawiesic podrozowanie. Dopoki nie zrozumie bez ryku protestu, ze nie powinno
sie ciagnac za wlosy pana, ktory siedzi przed nami i takie tam. Generalnie
zasada jest chyba taka, ze im mlodsze niemowle, tym lepiej znosi podroze. Potem
zaczyna sie koszmar, a jak ma ok 3 lat mozna zaczac je wozic na nowo bez szkody
na psychice rodzicow. Corka Kaminskiego z pewnoscia nawet nie zauwazy, ze raz
bedzie w Mombassie, a raz na Alasce.


nataliak9 04.05.07, 15:52 + odpowiedz


nas tez nosi, bo przed ciaza ciagle gdzies jezdzilismy. jak córeczka skonczy 4
miesiace jedziemy z południa Polski nad morze, a jak 5,5 miesiaca do chorwacji.
mysle ze dobrze to zniesie bo od 3 tyg zycia robimy wycieczki za miasto i w
aucie momentalnie zasypia.jestem za tym zeby jezdzic z dziecmi a nie kisnac w
domu. pozdrawiam


delfina77 04.05.07, 21:59 + odpowiedz


Córcia w wieku 3 miesięcy poleciała ze mną samolotem do Irlandii, w wieku 4 m-cy
wróciła Nie było źle
sabko 04.05.07, 22:07 + odpowiedz


hi,hi,hi mojej córeczki to chyba nikt nie pobije bo zaszłam w ciążę będą na
wakacjach w Bułgarii, więc gdy mała miała dosłownie kilka dni wracała
samolotem w brzuszku mamy do Polski
Poważnie to jej pierwsza podróż była w wieku 2,5 miesiąca w góry do babci,
chodziliśmy z nią w nosidełku i zdobyła pierwsze szczyty.
Gdy miała 6 miesięcy jechała 9 godzina nad morze.

bomba001 04.05.07, 22:16 + odpowiedz


4 msc usa, 6 austalia, 11 indie. wszystkie podroze do rodziny. i wiele innych
pomniejszych
24lena 04.05.07, 22:28 + odpowiedz


7 miesiecy -7 godzinna podroz autem w dwie strony do Londynu(300 mil)
9 miesiecy - 2500 kilometrow,podroz do polski juz w niedziele
naszczescie samolotem jakies 2 godziny,ale kilometrow sporo

Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: 4 letni Michał chce braciszka Kubusia- długie...
4 letni Michał chce braciszka Kubusia- długie...
Witam.
czytam Wasze forum juz od dawna, nawet w pierwszej ciazy chyba juz
czytalam (wybralismy imie Matylda, ale Matyldzie urósł siusiak i
stała się Michałem - z braku laku a imię ładne..)

teraz mamy następująvy problem- nasza rodzinka jest cała na M.
nazwisko konczy się na -ło.
i pewnego dnia nasze starsze dziecię stwierdziło, że dzidzia w mamy
brzuszku to Alan. przerazilismy się okrutnie...
po 3 dniach Alan ewoluował do Kuby... i tak zostało, trwa to już 4
miesiące.
W czym rzecz- po pierwsze- nikt dziecka nie pytał o imie dla dzidzi,
nie zamierzalismy go wogole pytac o zdanie (3,9roku) tylko nadać
jakieś na M, Mateusza albo co...
po drugie- imię Kuba (Jakub) jest w tym momencie na szczycie
listy... nie chcę go nadawac. do tego straszliwie nam się nie
podoba, kojarzy się z cholernym kubusiem puchatkiem itp itd...
Jedyne- pasuje do nazwiska...

w tym momencie jesteśmy juz dosc mocno zdesperowani, nie mamy sami
pomyslu na imie dla malucha (mąż po cichu liczył na Matyldę...) bo
imiona na M nam się nie podobają (poza tymi ktore juz w rodzinie są-
Marcin michał (mąż), marta (ja) i michal mateusz)
wymyslilismy kombinację dla drugiego- mateusz michał (kazdy z synow
bedzie mial opcje zmiany imienia jakby co, po to starszy dostal imie-
jakbysmy zmienili zdanie po pol roku) ale syn nie chce slyszec o
tym ze dzidzia nie będzie kubą...
pomyslalam ze niech sobie mowi do dzidzi kuba, my bedziemy uzywac
innego imienia, tego na m... (tylko jakiego??) ale czy to nie
wprowadzi chaosu?
boje sie tez tego co bylo u mnie- rodzice dali mi do wyboru imiona
dla brata, wybralam marcin a nazwali maciej- i ja nienawidzilam bogu
ducha winnego niemowlaka ))

HELP me please, bo oszaleję ;-(((

aha, z racji tego ześmy ateisci-agnostycy to mamy w domu jednego
archanioła. pomyslalam zeby pojsc tym tropem dalej i dac imie innego
archaniola, beda miec razem imieniny (a jak dobrze pojdzie to
iurodziny)...? Rafał odpada w przedbiegach!
Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: ODDAJMY DZIECI TATUSIOM
maria_rosa napisała:
> Ale...z doświadczeń jakie miały forumki, na podstawie tego co przeżyły: jakim
> prawem mówi się matce, która nosiła pod sercem swoje dziecko,która wychowuje
> swoje dziecko ( dzieci )sama że ojciec ma takie same prawa.Do czego i
> dlaczego? Tylko dlatego że jest dawcą nasienia?
> Kobieta, która to przeżyła wie o czym piszę.
Mario = omijajmy w tym temacie powoływanie sie na doświadczenia. Bo Ty chyba
nie przeżyłaś jeszcze brutalnego oderwania własnego dziecka od Ciebie, dziecka
które wychowywałaś, kochałaś. Możemy tak się licytowac bez końca, starając
wydzierac sobie prawo do wartości zabieranego głosu.

W ogóle mówienie o prawach ojca i prawach matki jest dla mnie bezsensem. Bo
wtedy traktuje się dziecko jako łup do którego przysługują jakieś prawa. Stając
po stronie takiego rozumowania (a tym bardziej przewagi któregoś rodzica), wg
mnie uznajesz właśnie takie podejście.
Jedyny sens ma dla mnie mówinie o prawach dziecka - odczytywanie potrzeb
dziecka: ile dla normalnego funkcjonowania potrzebuje matki, a ile ojca.
(Odpuścmy juz tu temt wypinania się któregoś z rodziców).
Już kiedyś pisałem to co mi powiedział ginekolog gdy zobaczyłem moją córeczkę
na ekraniku w brzuszku mamy:
(ja) - "To teraz widzę że ta dzidzia to moja."
(lekarz) - "Nie, to nie jest pańskie. To całkiem samodzielna istota."
To jest jedyna słuszna postawa - dotyczy i matek, i ojców.
Mogę zrozumieć że o wiele trudniej jest to poczucie "niewłasności" zrozumieć
matkom, które noszą dzidzię przez ileś miesięcy w brzuszku. Ale jeśli tego nie
zrozumie, to znaczy że poza instynktem macierzyńskim ma poważne problemy z
dojrzałą miłością. Bo miłość to coś znacznie innego niż tylko opiekuńczość. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Temat: Czy oddałybyście dziecko ojcu po rozstaniu?
darcia:
"... jest to uwarunkowane biologicznie, "naturalny" bieg rzeczy"
- To o czym piszesz to instynkt macierzyński a nie jakakolwiek miłość.

darcia, kangurzyca2:
"Normalna matka tak silnie kocha swoje dzieko, że nie wyobraża sobie życia bez
niego"
- To też nie ma nic wspólnego z miłością tylko z uzależnianiem (Miłość jest dla
niego, a nie ... bez niego).

pwrzes:
"Przepraszam bardzo, ale jak zamierzasz karmic niemowlaka ... piersia? Jestes
hermafrodyta?"
- Przyczytaj początek wątku - chodzi o 1,5 roczne dziecko, w tym wieku juz się
kończy karmić piersią. Nawet roczne dziecko to juz nie taki niemowlak -
spokojnie można rozważyć większościową opiękę ojca.

kkokos - krzepiąco piszesz, cieszę się, tylko nie tarzaj ludzi

ania_rosa
"To dziecko jest paszportem do innego swiata. [...] I dlatego- jak sądzę-
matka, która wybiera wolność zamiast obowiązku nie znajdzie tu zrozumienia"
- Mam wrażenie jakbyś macierzyństwo traktowała jako cel, a to uprzedmiotawia
dziecko. A dziecko od momentu poczęcia jest już autonomiczna osobą - już w
brzuszku mamy.
W twoich słowach czuje jakby macierzyństwo było ważniejsze od podmiotowości
dziecka - a stąd juz tylko krok do konfliktu z ojosctwem.

virtual_moth
"podporządkowanie CAŁEGO swojego życia córce. Jednak ja to traktuję w
kategoriach tego, że taka moja karma, mój los, a pewna jestem, że w każdej
sytuacji znalazłabym swoje miejsce. Asymilacja to funkcja inteligencji, a ja
bardzo inteligentna jestem"
- Do dziecka trzeba sie dostosować a nie podporządkować. Boję się że za kilka(-
nascie) lat takie podporządkowanie córce wyjdzie z ciebie jako wypominanie jej
twojego poświęcenia. Obawiam się że jeśli nie zadbasz o swoje zycie tylko o
wieczne poświęcenie to prędzej czy później wyjdzie to z ciebie w sposób
konfliktowy - w stosunku do podmiotu poświęcania, czyli córki. Przejrzyj wicej wypowiedzi z wtku



Strona 4 z 4 • Zostao znalezionych 388 wynikw • 1, 2, 3, 4